Strona główna
Nowości
Z życia branży
Targi i konferencje
Szkolenia
Karty serwisowe
Archiwum
Prenumerata
Ciekawe linki
Grupa wydawnicza
Reklama
Mapa strony
Kontakt
Jedź z nami
Książki WKŁ
Poradnik Serwisowy
POLECAMY FILMY

Olimpiada Techniki Samochodowej 2012

 

 


Wyniki finału OTS 2012

Regulamin olimpiady

Testy II etapu Olimpiady Techniki Samochodowej: 2005, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012

Zadania finałowe OTS 2012 

Filmy z Olimpiady Techniki Samochodowej



Image
Nietypowa awaria

Do warsztatu trafił samochód osobowy marki Ford Fiesta, który uległ wypadkowi pod koniec zimy. Na skutek wypadku w samochodzie został uszkodzony lewy błotnik, pas przedni, zderzak, maska, lampa przednia, kierunkowskaz oraz chłodnica. Niesprawny układ chłodzenia wykluczał możliwość jazdy i samochód, zanim trafił do warsztatu, spędził dwa miesiące w garażu właściciela.
      Po przyjęciu samochodu do warsztatu przeprowadzono oględziny i ocenę zakresu koniecznych napraw. Przy próbie uruchomienia silnika zarejestrowano niepokojące odgłosy pracy, które mogły pochodzić od nadmiernie rozciągniętego łańcucha rozrządu lub nadmiernych luzów zaworowych, a także niepokojący odgłos podczas rozruchu, który mógł świadczyć o uszkodzeniu pierścienia zębatego lub zębatki rozrusznika.
     Samochód został odstawiony na dalszy postój, gdyż właściciel chwilowo nie miał środków potrzebnych na przeprowadzenie naprawy. Po kolejnych dwóch miesiącach postoju samochód miał być przeniesiony do hali napraw. Wówczas okazało się, że po podłączeniu sprawnej chłodnicy i uruchomieniu silnika niepokojące odgłosy całkowicie zaniknęły, natomiast natychmiast wystąpił poślizg paska klinowego na zablokowanym kole alternatora. Zanim mechanik zdążył wyłączyć silnik, pasek klinowy nadpalił się wytwarzając mnóstwo dymu.
      Okazało się, że przyczyną wszystkich niepokojących odgłosów były skorodowane bieżnie łożysk alternatora. Swoją ostatnią drogę przed wypadkiem samochód odbył po zaśnieżonych drogach pokrytych warstwą soli. To sól, która osadziła się na elementach silnika, dotarła do łożysk i nie została spłukana, lecz pozostawała tam przez cztery miesiące postoju, była przyczyną skorodowania i wreszcie zablokowania łożysk alternatora. Gdyby samochód został umyty po jeździe zasolonymi drogami, problem by nie wystąpił. Jeżeli nie doszłoby do wypadku i samochód zostałby umyty po zimowych trasach, też na pewno nie doszłoby do uszkodzenia łożysk. Jednak samochód stał, a sól przyspieszała korozję.
     Niestety sól zawsze działa szkodliwie na elementy pojazdu, dlatego tylko częste mycie umożliwia utrzymanie go w dobrym stanie technicznym.