Strona główna
Nowości
Z życia branży
Targi i konferencje
Szkolenia
Karty serwisowe
Archiwum
Prenumerata
Ciekawe linki
Grupa wydawnicza
Reklama
Mapa strony
Kontakt
Jedź z nami
Strona główna arrow Z życia branży arrow Postęp wymuszony ekologią
Postęp wymuszony ekologią
Image
Jerzy Dyszy

Rozwój techniczny, także w motoryzacji, postępuje przede wszystkim za sprawą konkurencji. Gdy to nie wystarcza, stymulowany jest regulacjami prawnymi. Ten drugi przypadek dotyczy coraz doskonalszych rozwiązań silników. Można to prześledzić na podstawie nowego czterocylindrowego silnika z zapłonem samoczynnym o symbolu OM 651, wprowadzonego do oferty Mercedesa w 2008 r.

Jak wiadomo Mercedes-Benz jest firmą, która ma największe, sięgające lat przed II wojną światową, doświadczenie w stosowaniu silników wysokoprężnych do samochodów osobowych i później – dostawczych. A już 25 lat temu został wyprodukowany całkiem nowoczesny protoplasta współczesnego silnika OM 651. Nie oznacza to, że firma produkowała przez ćwierć wieku tę samą jednostkę napędową. Silnik z 1983 r. (OM 601 i jego liczni następcy) miał układ górnozaworowy OHC, wtrysk do komory wirowej i początkowo był wolnossący. OM 646 (z pierwszych lat XXI wieku), czyli bezpośredni poprzednik naszego bohatera to już nowoczesny, szesnastozaworowy silnik DOHC z turbosprężarką z regulowanymi kierownicami gazów wylotowych (VNT). Wszystkie te jednostki opierały się jednak na bardzo podobnym układzie: aluminiowa głowica, żeliwny kadłub oraz zbliżony do "kwadratowego" stosunek skoku tłoka do średnicy cylindra. W zależności od pojemności skokowej było to 87/84 mm (1997 cm3) lub 88/88,3 mm (2148 cm3). Ostanie wersje OM 646 spełniały normy czystości spalin Euro 4, ale kolejnym zadaniem było spełnienie norm Euro 5. Na tym etapie firma uznała, że jednostki te doszły już do kresu swej drogi rozwoju.
Więcej na ten temat przeczytają Państwo w "Auto Moto Serwisie" nr 3/2010